06 sierpnia 2010

Bardzo nie SLowo... ;)

No więc ponieważ Desio mi nic nie donosi o tym czy umeblował klub czy jak, a sama do SLa jakoś się nie loguję... To zostałam przez Maxa wciagnięta w kolejną grę ogródkowodziałkową. Tamta gra co kiedyś pisałam poszła w niepamięć... Teraz nadeszła pora na Happy Harvest. Desio też dał się wciągnąć.

Gramy w nią korzystając z tzw. kont fikcyjnych avatarów z SL założonych na nk.pl :) Więc jeśli ktoś ma nadmiar czasu a lubi takie gry to zapraszamy! Jak dodacie nas do znajomych to będziemy Wam podlewać grządki, usuwać chwasty i szkodniki... ;p A poza tym gra bardzo wciąga!

No, oczywiście Maxiu prowadzi swoim levelem...


A ja namawiam na jeszcze jedną grę :)


13 lipca 2010

SLowa niedziela...

Desio przypomniał sobie w niedzielę po południu o tym, że w weekendy mogę zaglądać do SLa. Kazał mi się zalogować i dał tp do Jabrow. Zdziwiłam się nieco, bo zobaczyłam trawę i kilka tajemniczych domków. Po chwili jednak Desia wywaliło, a do mnie dołączył Maxiu. Czekaliśmy razem jakiś czas, ale jednak  RLowy upał był zabójczy... Znaczy się waliło słońce przez okno a dodatkowo od kompa grzało, że szok... Efekt był taki, że Maxiu odpadł, a mój avatar został sam. Potem dołączyły do mnie dwa króliki.

Desio w nowej odsłonie tj image. Z muchomorkiem na głowie. Jak się chwalił wartym 2000. Co to za muchomor zgadnijcie sami ;) Co do drugiego królika to poznajcie Diego. Swoją drogą fajne imię, bardzo mi się kojarzy z artysta Diego Rivera. Towarzystwo królików sprawiło, że sama się wkrótce potem skróliczyłam, ubolewając, że za każdym razem jak po przerwie wracałam do SLa to kupowałam sobie sukienkę. Cóż... Tym razem moje konto wynosi 0L... ;p

Po omówieniu kwestii pubu "Jabrow", który niebawem zaskoczy nas nową odsłoną i wtedy Wam zareklamuję łącznie z SLurl wybrałam się obejrzeć czy gdzieś jakaś moja grupa nie daje w prezencie nowej sukienki... ;p

 Niestety poszukiwania te nie potrwały długo, bo odpadłam po prostu z sił. Zdjęcie kiedyś wstawię jak zdobędę nową kieckę, o!

21 czerwca 2010

Się domagam.

Czego się domagam? A mianowicie życia Desia i Maxa.

No, bo kto to widział w weekend w Second Life nie siedzieć? Skandal jakiś! ;)

Mam już Viewera 2. Śmiga wszystko ładnie pięknie. O dziwo na moim kompie, u Mamy w domu, nawet w Jabrow lagów nie mam. No to trzeba to chyba jakoś uczcić, nie? ;)

Poza tym Dex, fajny klub masz, trzeba tam coś zacząć działać. W końcu w weekendy to chyba najwięcej ludu w SLu, nie?

Poniżej wrzucam kilka zdjęć z mojego archiwum Slowego :)


Niestety nie mogłam się doszukać reszty zdjęć. Gdzieś mi na dysku zaginęły... A tyle miałam fotek... I Max tam był. I Czesiu. I w ogóle... Bu.
 

Little Elf in WonderLand :) © 2008 . Distributed by Blogger Templates. Design By: SkinCorner